Po całodniowej wycieczce motorem padliśmy spać jak zabici. Nie przeszkadzał nam brak prądu, gorąc, owady… nawet koguty. Następnego dnia tyłki bolały nas tak że o dalszym podróżowaniu motorem nie było mowy. Postanowiliśmy więc zrobić sobie dzień odpoczynku i zwiedzić najbliższą okolicę. Większość dnia spędziliśmy wędrując plażą, chłonąc widoki i ciszę. Wieczorem zaś dogodziliśmy sobie kolacją na plaży w znalezionej restauracji.

panglao15 Cisza na Panglao

 

panglao13 Cisza na Panglao

panglao111 Cisza na Panglao

panglao121 Cisza na Panglao

 

panglao10 Cisza na Panglao

panglao9 Cisza na Panglao

panglao8 Cisza na Panglao

panglao7 Cisza na Panglao

panglao5 Cisza na Panglao

panglao44 Cisza na Panglao

 

traveling philippines Cisza na Panglao

 

panglao23 Cisza na Panglao