05-05-2012

Wystarczy trochę wyobraźni i można zagrać w karty z Zającem i Borsukiem ;-) Ślub Magdy i Tomka otworzył „wiosenny sezon fotograficzny”, spróbowaliśmy złapać również ostatnie tchnienie zimy. Zapraszam do oglądania:

(więcej…)

05-08-2011

Kamila i Anthony poznali się w Polsce ale Antek porwał ją do swojego kraju gdzie planują wspólną przyszłość.  Ślub i wesel odbyło się jednak w Polsce. Sesję również wykonaliśmy w podlubelskich okolicach, pośród magicznych kolorów lata, w leśnej ciszy, mącąc spokój nad małym zalewem, tonąć w makach ( właściwie to głównie ja w nich tonąłem ;D ) no i na koniec na lotnisku  bo Antek jest pilotem.

ps. Muszę jeszcze wspomnieć że wesele było świetne – to była po prostu genialna impreza nakręcona przez prawdziwego DJ-a Prezmara i okraszona wyśmienitą kuchnią Kmicica.

Zapraszam:

(więcej…)

06-07-2011

Z Agnieszką i Michałem poznałem się podczas ich sesji narzeczeńskiej ( kilka postów niżej ). Dzień ślubu był  prawdziwie sielankowy, wszystko działo się bez pośpiechu i bez najmniejszych stresów. Do kościoła przeszliśmy piechotą, tak samo udaliśmy się również na salę weselną. Wesele było kameralne ale nie dało się tego bardzo odczuć gdyż prawie wszyscy bawili się dzielnie na parkiecie. Na sesję plenerową wybraliśmy się w miejsca dobrze znane Agnieszce z małą wizytą w jej sferach zawodowych. Nie była to co prawda budowa mostu ale …prawie ;-)

ps. Michał nie daruję ci tego samolotu!

(więcej…)

03-06-2011

Czasy nie są łatwe, początki są wręcz ciężkie ale nie ma co się zrażać gdy jest miłość ;-)

A tak na serio Sylwię i Bartka poznałem na weselu siostry Sylwii – Beaty, gdzie również miałem okazję być fotografem. Bardzo miło wspominam tamten ślub i sesję plenerową. Tym razem również było świetnie. Niesamowicie ciepła atmosfera i do tego oryginalna sala weselna. Zapraszam na kilka(dziesiąt) zdjęć ;)   :

(więcej…)

21-12-2010

Mówią, że małżeństwo to nieustanne przeciąganie liny.  Jeżeli tak jest to Kasia i Łukasz mogą już przeciągać do woli ;-) . To był bardzo ładny, aczkolwiek chłodny dzień, droga do Chełma jest dobra więc i dojazd nie zabrał mi wiele czasu. W domu panowała atmosfera oczekiwania na Pana Młodego, a może raczej na to co ma przyjść… Oczekiwanie dało się odczuć i poza domem, gdyż pomimo jesiennego chłodu bramy dwoiły się i troiły. Łukasz nadjechał z klasą godną angielskiego lorda, czerwonym jak korale Maryny mercedesem. Minęło sporo czasu zanim udało mu się przebić do domu Kasi, potem wszystko działo się już szybko… Zapraszam na reportaż i sesję plenerową z przepięknego, jesiennego roztocza:

(więcej…)