Mówią że profesjonalny fotograf to taki, który utrzymuje się ze swojej fotografii. Przyznam jednak że do tej pory stroniłem od przyrostka PRO. Firma Nikon stwierdziła jednak że jestem PRO, dostałem PRO kartę i darmową prenumeratę PRO magazynu
Mam nadzieję że na wszelkie ( odpukać ) serwisowania sprzętu PRO będzie też obsługa. Ech taki prezent na urodziny…w końcu dziś 26 lat jak jeden dzień…

W odniesieniu do zapowiedzi tego wątku…

(więcej…)
Życie naszej pary było spokojne i sielankowe. Każdy dzień taki jak poprzedni, bez stresów i wodotrysków…

Pewnego dnia wpadli jednak na pomysł by to zmienić!

Później przyszedł czas na zastanowienie…

Więcej – niebawem
W naszej pracy razem z Sylwią spotykamy wielu ludzi. Jest nam ogromnie przyjemnie poznawać ich w całej tej otoczce załatwiania ślubnego, przeżywania wspólnych chwil i bycia po prostu razem. Bywa czasem tak że kontakt z jakąś parą jest wyjątkowy, bywa tak że czujemy się jakbyśmy znali ich od dawna i nadawali na jednej fali. Tak właśnie jest z Asią i Krzyśkiem. Troszkę nam się przeciągnęło bo ślub odbył się pod koniec zeszłego roku ale ciepła pora zdecydowanie sprzyjała. Przyjechaliśmy więc z Sylwią do nowego mieszkania naszej pary ( bardzo ładnego swoją drogą
) a tam Ona, On, kot, kot, pies, ryby, rybki (…) i krewetek. Koty pouciekały przed aparatem, reszta zwierzaków była raczej obojętna. Sylwia zmontowała makijaż i w drogę a jak to było – zapraszamy do obejrzenia! Dodam jeszcze że zdjęcia robiliśmy oboje.

(więcej…)
Rozpadająca się hala i bańki – idealne połączenie ;D …więcej niebawem!

W górach uwielbiam to że mogę się tam wyciszyć, przyznam że gdy byłem młodszy idealne do tego celu wydawały się Tatry ale z roku na rok ilość turystów wzrosła tak drastycznie że właściwie nie wybieram się w te góry latem. Wyjazd na ślub Magdaleny i Alberto do Włoch był dla mnie i Sylwi oprócz pracy szansą na mini podróż poślubną
Trochę wolnego czasu poświeciliśmy więc na zobaczenie „po łebkach” jednej z najpiękniejszej części Alp – Dolomitów. Oczywiście aparaty zabraliśmy ze sobą ;D .

Taki widok ma nasza para młoda zaledwie 250 metrów powyżej swojego domu…


Sylwia pod granią

Cisza…

Wieszczki – czyli brak ciszy

Lago di Carezza – czyli klasyczna pocztówka z Dolomitów


Tutejsze laki niosą że sobą ogrom gatunków roślin kwiatowych, w upalny dzień zapach jest niesamowity.

Trochę przepastnego autolansu

Marmolada w chmurach.
Podsumowując – to taki początek do dużego wpisu o ślubie w górskiej wiosce, weselu na zamku, sesji nad jeziorem Garda i wypadzie do Wenecji – ZAPRASZAMY NIEBAWEM! Sylwia i Grzegorz
Wreszcie przyszedł czas na nowy wpis, po zagranicznych, ślubnych eskapadach czas wrócić do kraju i nadrabiać zaległości, które gromadzą się w na prawdę szybkim tempie.
Ola i Tomek – aż miło pokazywać mi ich zdjęcia, głównie dzięki temu że prawie cały czas się uśmiechają, mam nadzieję że te pokazane tutaj jak i cała reszta zdjęć, które dostali będą zawsze wywoływać uśmiechy.

















































































The END